Na wakacje na obóz jeździecki

Długo zastanawialiśmy się nad tym, gdzie w tym roku wysłać dzieci na wakacje. Na początku dylemat brzmiał: czy pojedziemy rodzinnie, czy osobno. Kiedy jednak okazało się, że termin mojego urlopu wypadnie raczej na końcówkę wakacji, problem zniknął.

Nauka jazdy konnej udanym pomysłem na wakacje

udane wakacje w siodle dla dzieciWówczas nie mieliśmy już wyjścia i trzeba było poszukać jakiejś oferty obozu lub kolonii. Opcji było sporo, każdą konsultowaliśmy z dzieciakami, przecież nie chcieliśmy robić niczego na siłę. Rozważaliśmy obóz językowy, w końcu angielskiego czy hiszpańskiego nigdy za dużo, a możliwość dostosowania grupy do poziomu umiejętności uczestników sprawia, że to propozycja praktycznie dla każdego. W grę wchodził także windsurfing, którym żadne z nas się nie interesowało, jednak jest możliwość wyjazdu nawet dla osób, które dopiero chcą się uczyć pływania na desce. Podobnie rzecz się ma z obozami jeździeckimi. Jeśli ktoś ma ochotę nauczyć się jeździć konno, to nic straconego, można wybrać się na turnus, który oferują różne obiekty czy stadniny. Trochę poczytaliśmy w Internecie, gdzie zapewniano, iż to mogą być naprawdę udane wakacje w siodle dla dzieci, choć ofert dla starszej młodzieży oraz dorosłych również nie brakuje. Obóz jeździecki to przede wszystkim jazda konna, ale nie tylko. To również wszelkie inne czynności związane z pielęgnacją, siodłaniem czy ogólną opieką nad przyznanym koniem. Kwestia jazdy uzależniona jest od umiejętności. Oczywiście nad każdym opiekę stale sprawuje opiekun. W miarę nabywania wyższych umiejętności rośnie też zakres zajęć i poziom trudności.

Oczywiście w żadnej z wymienionych propozycji czas spędzony na obozie nie ogranicza się wyłącznie do głównego tematu. Organizatorzy przygotowują także zajęcia dodatkowe, w tym integracyjne ogniska czy spływy kajakowe. My zdecydowaliśmy się ostatecznie na konie i nie żałujemy. Po relacjach dzieci zastanawiamy się, czy za rok także my nie powinniśmy się wybrać na obóz.