Ciężki powrót do pracy w polu

Kilkanaście lat temu moi dziadkowie poprosili mi o pomoc w swoim gospodarstwie. Ja dopiero co skończyłam studia i szczerze mówiąc nie bardzo uśmiechało mi się to wszystko.

Początki pracy z nawozami

nawóz krystalicznyByłam zmuszona porzucić wszystkie swoje plany i przeprowadzić się na wieś. Jako, że zostałam ilustratorką mogłam sobie na coś takiego pozwolić. Nie do końca jednak chciałam. Ale dziadkowie nie mieli żadnych innych wnuków oprócz mnie więc siłą rzeczy rozumiałam, że jestem za nich odpowiedzialna. Nie spodziewałam się jednak, że dziadkowie wcale nie chcą skończyć z prowadzeniem roli. Mi osobiście wydawało się to logiczne, że w pewnym wieku powinni już zrezygnować z tego typu prac. Jednak oni to kochali i nie dało się ich przekonać do innego trybu życia. Tak więc i ja musiałam zainteresować się rolą.
Początki były bardzo ciężkie. Nie wiedziałam nawet jak wyglądają poszczególne uprawy a tym bardziej czym na przykład są nawozy krystaliczne. Akurat w naszej wsi miał swoją siedzibę największy w kraju producent nawozów rolniczych więc moi dziadkowie byli doskonale zaopatrzeni we wszelkie nawozy płynne. Ja na początku obchodziłam się z nawozami bardzo ostrożnie. Robiłam dokładnie to co nakazał producent nawozów. Teraz wydaje mi się to już śmieszne, ale wtedy byłam bardzo drobiazgowa. Jeśli dystrybutor nawozów rolniczych powiedział, że użyć trzech łyżek w dwustu mililitrach wody to ja odmierzałam zarówno wodę jak i łyżki. Ku mojemu wielkiemu szczęściu z czasem szło mi coraz łatwiej. Zresztą w tamtym czasie cała wieś pomagała mi się uczyć, mogłam zawsze liczyć na czyjąś radę lub pomoc. W końcu praca na roli zaczęła sprawiać mi przyjemność.

Oczywiście jest to ciężka praca, jednak po całym dni spędzonym na polu człowiek wraca do domu z poczuciem spełniania. Uwielbiam to uczucie.

Rekomendowany producent nawozów – www.biostyma.pl